Dlaczego zimą skóra staje się bardziej sucha? Czy konieczny jest tłusty krem, a może zmiana kosmetyku nie ma sensu

Dlaczego zimą skóra staje się bardziej sucha? Czy konieczny jest tłusty krem, a może zmiana kosmetyku nie ma sensu

Monika Klimczak | 15 grudnia 2021 |

Zimą skóra odwadnia się dwukrotnie szybciej niż latem. Głównie z tego powodu, że przyjmujemy teraz mniej płynów. Podczas chłodnych miesięcy mamy po prostu mniejsze pragnienie.  

Według naukowców z University of New Hampshire, uczucie pragnienia spada zimą nawet o 40%. Dlaczego? Organizm stara się utrzymać odpowiednią temperatury ciała i odpuszcza kontrolę równowagi płynów. Cierpi na tym skóra. Dostosowanie pielęgnacji do pory roku  jest nie mniej ważne, co przyjmowanie odpowiedniej ilości płynów. 

Odczuwanie zimna 
Skóra jest bardziej wrażliwa na zimno niż na ciepło. Z pewnością to m.in z tego powodu nie przepadamy za zimą i tęsknimy za latem. Odczuwamy niskie temperatury za sprawą receptorów zimna, których w skórze jest sześć razy więcej niż tych odpowiedzialnych za odbiór ciepła. Poza tym za większą czułość na zimno i podatność na zmiany temperatur możemy obwinić hormony, a dokładnie estrogen. Skóra potrzebuje więc wsparcia, by za szybko nie tracić ciepła, obronić się przed suchym mroźnym powietrzem i wiatrem. 

Na wolniejszych obrotach
Podczas chłodnych miesięcy organizm przechodzi na wolniejsze obroty. Dostosowując się do pory roku spowolnia funkcje życiowe. W efekcie dochodzi do zmniejszenia produkcji lipidów przez skórę. Tego zaś następstwem jest spadek ilości ceramidów w przestrzeniach międzykomórkowych, które porównywane są często do cementu scalającego komórki. Nic więc dziwnego w tym, że skóra łatwo traci wodę, staje się matowa, pozbawiona blasku. Choć problem dotyczy każdego typu cery, zimą pogarsza się zwłaszcza stan skóry suchej i naczyniowej. 

Jaki krem
Ważny jest dobór kosmetyku. Nie każda cera, nawet podczas srogiej zimy, zniesie solidne natłuszczenie. Tłusty krem skórze tłustej czy mieszanej może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Krem powinien zostawiać cienką lipidową warstwę, a nie blokadę uniemożliwiającą skórze prawidłowe funkcjonowanie. 
– Najlepszy będzie preparat półtłusty, łączący substancje nawilżające, natłuszczające i odżywcze. 
– Pożądane składniki to lipidy, czyli tłuszcze. Stosuje się oleje roślinne oraz lipidy pochodzenia zwierzęcego, jak lanolina, wosk pszczeli, lecytyna. Krem z większą ilością lipidów odpowiada skórze suchej, odwodnionej, ze skłonnością do atopii. 
– Istotne są również łagodzące wyciągi roślinne, antyoksydanty i witaminy. Producenci często sięgają po witaminę E, która nie tylko zwalcza wolne rodniki, ale też poprawia elastyczność, sprężystość skóry. 
– Przy cerze  naczynkowej, skłonnej do powstawania rumienia, warto postawić na krem z witaminami K i PP, które wzmocnią naczynia krwionośne i zabezpieczą je przed pękaniem na mrozie.
– Ważnym komponentem zimowych kosmetyków są humektanty, czyli substancje wiążące wodę w naskórku, jak np. kwas hialuronowy. Możemy spotkać się z różnymi formami tego kwasu, najskuteczniejszy będzie niskocząsteczkowy kwas hialuronowy, który nie tylko nawilży skórę, zatrzyma wodę w naskórku na dłużej, ale też pomoże odbudować jej barierę hydrolipidową. 

Cold Cream, Eau Thermale Avène, 40 ml, 30,50 zł. Znany i lubiany od lat, świetny na zimę do skóry suchej i bardzo suchej. Zawiera biały wosk pszczeli o właściwościach odżywczych i zmiękczających oraz kojącą wodę termalną. Odbudowuje hydrolipidową warstwę skóry, chroni przed agresywnym działaniem czynników zewnętrznych. Krem łagodzi podrażnienia, nawilża i przywraca uczucie komfortu. 

Emolientowy krem barierowy Emotopic, Pharmaceris, 75 ml, 27,90 zł.
Do suchej, wrażliwej i alergicznej skóry. Ma w składzie jedną z najsilniejszych substancji nawilżających – hialuronian sodu (pochodna kwasu hialuronowego) i ceramidy ważne dla prawidłowego natłuszczenia i ochrony skóry. Są także oleje – konopny bogaty w NNKT i witaminy oraz Canola działający łagodząco i przeciwzapalnie. Krem zapobiega przesuszeniu skóry, niweluje uczucie napięcia, tworzy barierę ochronną zabezpieczającą przed wiatrem, mrozem, substancjami drażniącymi.  

Krem ochronny na zimę Hydro Sensitia, Iwostin, 50 ml, ok. 38 zł. Do cery przesuszonej, wrażliwej. Trójglicerydy uzupełniają braki lipidów, a olej makadamia natłuszcza i wygładza cerę. Krem nawilża i regeneruje skórę, tworzy cienką warstwę ochronną zabezpieczającą ją przed utratą wilgoci.  

Odżywczy krem na zimę SPF 20, Lirene, 50 ml, 23,90 zł. 
Do każdego typu skóry. Chroni przed zimnem, promieniowaniem UV. Olej z passiflory i allantoina łagodzą podrażnienia, działają kojąco. Cennym komponentem jest jeżówka, która zwiększa zdolność skóry do regeneracji, ma właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Krem zapobiega odmrożeniom, uelastycznia, nawilża i odżywia skórę. Można go śmiało stosować pod makijaż.

Krem ochronny dla narciarzy Winter Care, Perfecta, 50 ml, 15,99 zł. Miłośnicy sportów zimowych powinni pamiętać o podwójnym zabezpieczeniu.  Są narażeni nie tylko na działanie niskich temperatur, ale i intensywnie operującego słońca. Śnieg odbija bowiem blisko 80% promieni słonecznych. W recepturze kremu Perfecty znajdziemy prebiotyk z korzenia cykorii, który wzmacnia  mikroflorę skóry i zwiększa jej odporność na bodźce zewnętrzne. Do tego filtr SPF 20 i gliceryna chroniąca przed spadkiem nawilżenia. 

Nutritic Intense Riche, La Roche-Posay, 50 ml, ok. 83 zł. 
Do bardzo suchej skóry. Z lipidami nowej generacji, biomimetycznymi peptydami i masłem shea. Krem odżywia, nawilża i intensywnie regeneruje skórę. Idealny krem na dzień – ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy.  

«
»