Najlepsze pudry brązujące i sposoby aplikacji kosmetyku

Najlepsze pudry brązujące i sposoby aplikacji kosmetyku

Monika Klimczak | 4 sierpnia 2021 |

Latem nie przesadzamy z opalaniem, filtrujemy słońce, a delikatną opaleniznę wzmacniamy pudrem brązuLatem nie przesadzamy z opalaniem, filtrujemy słońce, a delikatną opaleniznę wzmacniamy pudrem brązującym. Mamy do dyspozycji całą gamę słonecznych efektów – od naturalnego delikatnego blasku do intensywnej opalenizny. jącym.  Mamy do dyspozycji całą gamę słonecznych efektów – od naturalnego delikatnego blasku do intensywnej opalenizny

Pudrem i pędzlem

– Puder brązujący to must-have letniego makijażu. Bywa jednak, że mamy wątpliwości co do aplikacji bronzera. Gdzie dokładnie powinnyśmy go nakładać? – Aby stworzyć wakacyjny look, puder nanosimy wszędzie tam, gdzie słońce najszybciej opala skóręna policzki, nos, brodę. Uzyskamy naturalny efekt skóry muśniętej słońcem – wyjaśnia Paweł Borkowski, makijażysta National Makeup Artist Estee Lauder.
– Pudrem brązującym możemy też nieco wysmuklić rysy. Nakładamy go wówczas skośnymi muśnięciami pędzla pod kością policzkową. Unikamy linii poziomych, bo optycznie poszerzymy twarz – mówi Aga Wilk, makijażystka Make Up Artist L’Oréal Paris Polska.
– Jeśli mamy paletę z dwoma odcieniami pudru, jaśniejszym pokrywamy policzki, brodę i czoło, a ciemniejszy kładziemy pod kości policzkowe, przy skrzydełkach nosa.
– Do aplikacji pudru najlepsze będą duże i półokrągłe pędzle, mniejsze niż te do pudru, ponieważ bronzer nakładamy tylko na wybrane partie twarzy. 

 

Brąz na miarę

– Kolor kosmetyku dopasowujemy do karnacji, odcienia naturalnej opalenizny. Kierujemy się domieszką pigmentów danego koloru – różu (jasna, chłodna karnacja), złocieni lub miedzi (cieplejsza, opalona skóra). Dobrze dobrany kosmetyk nie powinien być za ciemny (dozwolone są dwa tony w stosunku do naturalnej karnacji).

– Dla blondynek o jasnej cerze najlepsze są dyskretne odcienie złota i mlecznej czekolady, szatynkom odpowiada paleta czekoladowych brązów. Z ciemniejszą oliwkową cerą brunetek współgrają brązy w tonacji terakoty, nasycone głębokie odcienie miedziane i rdzawe z domieszką oranżu oraz wszystkie kosmetyki dające połysk w ciepłym odcieniu złotej poświaty. 

Mat czy blask

– Pudry matowe sprawdzą się w codziennym makijażu. Podkreślą kości policzkowe, stworzą światłocień, wymodelują twarz. Pudry z drobinkami są idealne do makijażu rozświetlającego. Subtelne lśnienie współgra zwłaszcza z lekko opaloną cerą. Dozujmy jednak blask i złoto, jeśli mamy niedoskonałości, widoczne zmarszczki. 

– Zwracajmy uwagę na jakość kosmetyku. Chodzi o jakość pigmentów i pudrów. To one decydują o ekspozycji koloru, jego trwałości, a także o sprawnym rozprowadzaniu i dobrym połączeniu ze skórą. 

Terracotta wiernie odtwarza blask opalenizny. Zawiera aż 96% składników naturalnego pochodzenia, m.in. mineralne pigmenty oraz naturalny olej marokański znany z właściwości odżywczych i nawilżających. Guerlain, 255 zł/Douglas

Bronzer Hoola daje naturalny efekt skóry muśniętej słońcem. Równomiernie się rozkłada, utrzymuje przez cały dzień, nie zostawia plam. Do pudru dołączony jest delikatny pędzelek z naturalnych włókien. Benefit, 185 zł/Sephora

Puder brązujący Summer Soleil Collection.
Z  mieszanką maseł pochodzenia roślinnego – z ziaren kakao, pestek mango oraz amazońskiego capuacu, które odżywiają
i nawilżają skórę. Ma lekką, jedwabistą konsystencję, rozświetla skórę naturalnym blaskiem, ociepla twarz. Tom Ford, 325 zł/Douglas.

Bronzer z linii Les Beiges Chanel ma delikatną kremową konsystencję, błyskawicznie łączy się ze skórą, jest wygodny i łatwy w użyciu. Ożywia cerę, nadaje jej zdrowy koloryt i naturalny opalony wygląd. Do aplikacji najlepszy będzie pędzel kabuki. Chanel, 209 zł/Douglas

Paleta rozświetlająca HALO Smashbox proponuje dwie formuły – pudrową i kremową. Obie gładko się rozprowadzają i doskonale blendują. Kremową wklepujemy opuszką palca w szczyty kości policzkowych, a pudrową kładziemy szerszym pasmem poniżej. Smashbox,118 zł.  

«
»