Próbowałaś już wszystkiego i wciąż masz nadwagę? Dlaczego tak trudno jest schudnąć po 50.? Znamy odpowiedź

Próbowałaś już wszystkiego i wciąż masz nadwagę? Dlaczego tak trudno jest schudnąć po 50.? Znamy odpowiedź

Joanna Grochowska | 4 grudnia 2021 |

Co się dzieje z naszym ciałem po 50. roku życia i dlaczego? Czy mamy na to wpływ? Co robić, by schudnąć albo przynajmniej nie tyć i żyć zdrowo. Pytamy o to dr. n. med. Jakuba Bukowczana.

Joanna Grochowska: W diecie: warzywa, mało tłuszczu i słodyczy, na co dzień: sporo ruchu, żadnego przesiadywania godzinami przed telewizorem. I co? I tyjemy. Mamy około 40+ – 50 lat.
Jakub Bukowczan: To menopauza … Udowodniona naukowo, poparta fachową literaturą. Nie da się podważyć jej obecności w pewnym wieku kobiety. Po czterdziestce zmienia się jej ciało, waga i trudno nad tym zapanować. To natura.

JG: Pokonują nas hormony?
JB: Jest silny związek między wpływem hormonów na zdrowie i metabolizm kobiet w wieku menopauzalnym oraz ryzyko wystąpienia u nich nadciśnienia, cukrzycy, nadwagi i otyłości, nowotworów, jak jelita grubego, rak trzustki, czy rak piersi. Do tej długiej listy należy dodać ryzyko zawałów i udarów. Według niektórych badań w okresie menopauzy kobiety są bardziej narażone na choroby serca, niż mężczyźni! To ryzyko potęgują rodzinne skłonności, genetyczne uwarunkowania. Niestety w okresie menopauzy kobieta traci swoją ochronę hormonalną.

JG: I co wtedy? Hormonalna Terapia zastępcza? Jest Pan jej zwolennikiem?
JB: Jestem zwolennikiem medycyny opartej na faktach i tego, co działa, tego, co zostało udowodnione i co przynosi korzyści. Metaanalizy na temat działania hormonalnej terapii zastępczej wskazują na jej korzyści. Dla przykładu – zbadano, że u kobiet stosujących terapię estrogenową występują aż 74 skutki pozytywne kontra 8 negatywnych, u kobiet stosujących skojarzoną terapię estrogenowo-progesteronową ten stosunek wynosi 52 versus 27. Czyli korzyści ewidentnie przeważają nad efektami negatywnymi. Dlatego też to, co mnie najbardziej niepokoi to brak wiedzy i doświadczenia w zalecaniu przez lekarzy HTZ. I to nie tylko w Polsce. Wciąż spotykam pacjentki, które pytając lekarzy o HTZ słyszą, „że powinny się wstydzić, pytając o HTZ, że menopauza to natura i trzeba ją znieść z godnością lub, jak to określił jeden pan doktor – „menopauzę trzeba wziąć na klatę”.

JG: Ten problem zaniedbań dotyczy tylko Polek?
JB: Nie tylko, choć dla przykładu w Polsce 7- 9 procent kobiet stosuje HTZ, w USA to 70-80 procent pacjentek. W Stanach całe szpitale i kliniki dedykowane są tylko kobietom po 50 roku życia. Jest duża różnica i też dostęp jest znacznie większy do HTZ w Stanach niż w Polsce. Te dysproporcje wynikają w dużym stopniu z  braku rzetelnej wiedzy wśród lekarzy, endokrynologów i ginekologów w Polsce i na świecie. Byłem ostatnio na kongresie w Harvardzie. Tłum lekarzy z całego świata. Tematem było leczenie hormonalne. Okazało się, że jedynie 20 procent ginekologów i tylko 10 procent endokrynologów wie jak stosować HTZ!

Nadwaga i otyłość leżą u podstaw 95% przypadków cukrzycy typu drugiego. Dlatego leki stosowane w leczeniu cukrzycy mają zastosowanie w profilaktycznym leczeniu otyłości. 

JG: Coraz częściej lekarze przy leczeniu otyłości włączają leki stosowane przy terapii cukrzycy. To bezpieczne?
JB: U kobiet po 50. roku życia ryzyko wystąpienia cukrzycy wzrasta 26-krotnie. A mechanizmem powstania tej cukrzycy jest insulinooporność. O tym wie każdy student medycyny. Aczkolwiek 5 lat temu, gdy przyjechałem ze Stanów, słyszałem od lekarzy, że czegoś takiego jak insulinooporność prowadząca do cukrzycy nie ma. Mówiono, że Bukowczan sobie coś takiego wymyślił. Nadwaga i otyłość leżą u podstaw 95% przypadków cukrzycy typu drugiego. Dlatego leki stosowane w leczeniu cukrzycy jak najbardziej mają zastosowanie w profilaktycznym leczeniu otyłości. To są leki zarejestrowane, przebadane, bezpieczne, i od lat, dostępne w Polsce.

JG: Zalecenie lekarza dla kobiety po 40, 50. roku życia to…
JB: …raz w roku odwiedzać ginekologa, robić USG lub mammografię, cytologię – to powinno się stać rutyną. I nawet jeśli taka wizyta kosztuje, warto ustawić sobie zdrowie w priorytetach na pierwszym miejscu. Wymarzona torebka, którą mieć należy natychmiast … poczeka. Warto też przed wizytą u ginekologa czy endokrynologa sprawdzić lekarza, opinie o nim, zrobić wywiad, by nie trafić na kogoś, kto powie – „Ma Pani menopauzę, proszę ją przyjąć z godnością, to natura…”.

JG: Pana to oburza…
JB: I to jak! To lekceważenie wiedzy medycznej. Z moich doświadczeń wynika, że pacjent podczas wizyty zapamiętuje 7 procent przekazywanej przez lekarza informacji, diagnozy i zaleceń. Dlatego tak ważna jest cierpliwość i powtarzanie bez końca swoich zaleceń i obserwacji, zdobycie zaufania. Wiemy niestety, że wiele kobiet przerywa leczenie HTZ w obawie przed nowotworem piersi, przytyciem, krwawieniem. I to jest błąd wynikający z niewiedzy medycznej czy też nierzetelnych informacji czerpanych np. z Internetu. Rolą lekarza jest cierpliwe i konsekwentne uświadomienie pacjentce, jak istotną rolę dla jej zdrowia ma kuracja hormonalna. Moim marzeniem jest, by z HTZ nie czynić demona, nie tworzyć mitów na temat tej terapii. Pytać, czytać, szukać i domagać się informacji. Nie ulegać legendom. Dla priorytetu w naszym życiu – dla zdrowia!

Dr n. med. Jakub Bukowczan ukończył studia medyczne na Wydziale Lekarskim Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kształcił się podyplomowo w USA, Irlandii, Anglii, gdzie ukończył specjalizacje z chorób wewnętrznych, endokrynologii oraz diabetologii. Odbył pospecjalizacyjny staż kliniczny w Weill-Cornell Medical College/New York Presbyterian Hospital w Nowym Jorku w specjalistycznym centrum leczenia nadwagi i otyłości. Jest członkiem Akademii Szkolnictwa Wyższego w Anglii (Fellow of the Higher Education Academy in England) oraz wielu prestiżowych towarzystw naukowych w Europie, Wielkiej Brytanii i USA. 

«
»